
Co powoduje taką zależność? Przede wszystkim jest ona związana z faktem, iż do centrum miasta docierają wszystkie środki komunikacji z każdego, nawet nieco dalszego zakątka czy nawet z jakiejś najodleglejszej dzielnicy. Do miejsca położonego gdzieś na obrzeżach dochodzi zaś jedynie linia czy to autobusowa, czy tramwajowa, prowadzona z centrum.
Dlatego też siłownia w Centrum zawsze będzie bardziej popularna od tej, która nosi nazwę od miejsca znajdującego się na peryferiach i rzeczywiście się w takim miejscu znajduje. Czy jednak można dostrzec jakieś różnice i zależności pomiędzy siłowniami, które otwierane są w środku miasta a tymi w rejonach dla większości nieznanych?
Bez wahania można odpowiedzieć: jakość nie jest uzależniona od lokalizacji. Wszystko zależy od tego, kto daną siłownię założył, jak wiele w nią zainwestował i jak bardzo ważna jest dla niego ta inwestycja. Niejednokrotnie zdarza się, że miejsca tego typu prosperują znacznie lepiej właśnie tam, gdzie mają one ograniczoną, ciągle tę samą, liczbę odwiedzających. Odwiedzający ci mają świadomość faktu, że jest to jedyna siłownia w okolicy, dlatego też i sami ją szanują.
W centrum miasta tymczasem nie tylko siłownie, ale wszystko traktowane jest bardziej anonimowo. Przez to istnieje tam zdecydowanie mniejsze poczucie własności, a to powoduje świadome wpływanie na niekorzyść miejsc „niczyich”. Warto więc, jeśli myśli się poważnie o treningach w siłowni, zainteresować się właśnie takimi małymi, kameralnymi wręcz miejscami, omijając jednocześnie największe tego typu molochy.