
Jak się okazuje, na turystach można zarobić tyle, że mieszkając w górach nie trzeba mieć nawet żadnego zawodu, wystarczy mieć dom i żyłkę do interesów.
Każdy właściciel taniej kwatery prywatnej w Zakopanem, który wynajmuje pokoje turystom, zaczynał tak samo – najpierw wynajmował kilka pokoi w swoim domu – czasem goście nocowali w pokoju gościnnym, czasem w pokojach dzieci, które na ten czas przenosiły się do sypialni rodziców itd. Każdy dodatkowy pokój, który można wynająć w sezonie przynosi, w zależności od standardu i ceny – od kilkunastu nawet do kilkuset złotych dziennie.
Jeden pokój 4-osobowy, w którym nocleg kosztuje 30 zł od osoby (a to nie jest zbyt wygórowana stawka), przyniesie dziennie 120 złotych przychodu, co daje ponad 7000 złotych w ciągu dwóch miesięcy wakacji. Za tę kwotę można wyremontować drugi pokój, który w sezonie zimowym zwielokrotni przychód z wynajmowania kwater. W ten sposób duża część przedsiębiorczych górali posiada kilka własnych willi czy pensjonatów, w których wynajmują po kilkanaście pokoi dla gości.
Dodatkowe usługi, na jakich można zarobić, będąc właścicielem domku, to posiłki – wiadomo, że mało kto przyjeżdża w góry i sam sobie gotuje obiady – większość turystów po prostu kupuje posiłki w restauracjach lub u swoich gospodarzy. Możemy także, jeśli mamy do dyspozycji bryczkę, oferować nocne przejazdy bryczką, za niewielką dodatkową opłatą – z pewnością każdy z naszych gości chociaż raz skusi się na taką okazję.
Zarobić na turystyce górskiej możemy także sprzedając im pamiątki. Wiadomo, że każdy lubi przywieźć sobie z wakacyjnej wycieczki coś, co będzie mu przypominać odwiedzone miejsca, więc wszystkie stoiska z pamiątkami niezmiennie cieszą się popularnością. Ciupagi, drewniane skrzyneczki, rzeźbione figurki – to wszystko znajdzie swoich nabywców podczas wakacji. A jeśli mamy możliwość wytwarzania domowej roboty sera, zwłaszcza oscypka – możemy być pewni, że turyści zostawią u nas bardzo dużo pieniędzy, bo wiele osób jeździ do Zakopanego czy innych górskich miejscowości między innymi po to, żeby przywieźć stamtąd oscypki.